Sport artykuł sponsorowany
18 maj 2020

Śląsk bardziej mobilizuje się na mocniejszych

fot. shutterstock.com
- Mogliśmy dokonać więcej, ale graliśmy w kratkę – podsumowuje przebieg sezonu 2019/20 trener świętochłowickich piłkarzy Daniel Tukaj, który ze spokojem oczekiwał na decyzję Śląskiego ZPN-u co do losów rundy wiosennej w I grupie IV ligi.

W marcu zawieszone zostały mecze ligowe na wszystkich szczeblach w Polsce. Odwołane zostały także mecze towarzyskie reprezentacji Polski, której partnerem jest bukmacher STS. Jedno ze spotkań - mecz Polska vs Ukraina miał odbyć się na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Piłkarzom Śląska Świętochłowice wskutek zawieszenia rozgrywek z powodu koronawirusa nie było dane zainaugurować wiosny w I grupie śląskiej czwartej ligi. Pierwszy mecz mieli rozegrać przed własną publicznością z AKS-em Mikołów. W zimowej przerwie w zespole nie doszło do wielu zmian. - Okres przygotowawczy minął spokojnie, co związane było z naszymi możliwościami budżetowymi i sytuacją kadrową. Mamy doświadczonych zawodników, dlatego skupiliśmy się na poszukiwaniach młodych. Dobraliśmy trzech młodzieżowców, a odpadł nam Marcin Jaskiernia, któremu obowiązki służbowe nie pozwoliły na kontynuowanie gry – mówi trener Daniel Tukaj.
 

Jesień w kratkę, ale utrzymanie jest


Świętochłowiczanie uplasowali się na 12. miejscu z dorobkiem 18 punktów po 15 kolejkach. Jako że ostatecznie doszło do przedwczesnego zakończenia sezonu, zapewniło im utrzymanie, ale jest pewnym rozczarowaniem. - Obraz tego sezonu zamazał nam ostatni jesienny mecz. Zremisowaliśmy w Częstochowie z rezerwami Rakowa, gola na 2:2 tracąc w ostatnich sekundach. Mając te dwa punkty więcej, w tabeli bylibyśmy cztery lokaty wyżej i ocenialiśmy tę rundę inaczej. Mogliśmy dokonać więcej, ale graliśmy w kratkę. Z rywalami z górnej części tabeli mobilizacja była większa, lepiej to wyglądało, a kilka wpadek zanotowaliśmy z zespołami teoretycznie słabszymi. Nad tym musimy popracować, bo w ostatecznym rozrachunku takie punkty mogą liczyć się podwójnie – analizuje szkoleniowiec Śląska, który rozpisał swoim zawodnikom treningowe zalecenia. - W cyklu dwutygodniowym 4-5 jednostek treningowych ma odbywać się na powietrzu. Poprosiłem chłopaków o zachowanie zdrowego rozsądku. Jeśli ktoś ma swoje przeciwwskazania, czegoś się obawia, to może trenować w warunkach domowych. Nie jesteśmy klubem profesjonalnym, zdrowie jest najważniejsze – przyznaje Tukaj.
 

Półprofesjonalni gracze


Czwarta liga to poziom półzawodowy, a świat – również ten futbolu – czekają teraz „czasy chudsze”, dlatego również półamatorzy mogą obawiać się, jaką rzeczywistość zastaną w swych klubach i ligach po zakończeniu pandemii.
- Opieramy się na prywatnych firmach, osobach dofinansowujących kluby ze swojej kieszeni, czyniących to zazwyczaj dla przyjemności, bo wielkich korzyści z tego nie ma. To może się zatrzymać, a za darmo nie każdy będzie chciał biegać po boisku. U nas pieniądze nawet jak na czwartą ligę nie są wysokie, dlatego chwała chłopakom, że z nami są. Opieramy się na takich, którzy chcą, którzy czerpią z piłki przyjemność – podkreśla trener drużyny ze Świętochłowic.
Wszystkim, w tym Śląskowi Świętochłowice, kwiecień i niemal połowa maja upłynęła na oczekiwaniu na decyzję wojewódzkiego związku piłki nożnej, która prowadzi czwartoligowe rozgrywki. Oczekiwanie odbyło w spokoju, bo Śląsk był przedstawicielem środka tabeli. Niespodzianki nie było i sezon został przedwcześnie zakończony. Kiedy wystartuje nowy, na razie nie wiadomo. 


Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. STS S.A. (dawniej Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Spółka z o.o.) posiada zezwolenie wydane przez Ministra ds. Finansów Publicznych na urządzanie zakładów wzajemnych. Hazard związany jest z ryzykiem.

PRZECZYTAJ JESZCZE
Koronawirus
śląskie
13403
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Świętochłowicach

kiedy
2020-12-12 19:00
miejsce
Centrum Kultury Śląskiej,...
wstęp biletowany