O trzech takich co ukradli motor

fot. KMP w Świętochłowicach
Za zuchwałą kradzież odpowiedzą trzej świętochłowiczanie w wieku od 32 do 37 lat. Mężczyźni ukradli motocykl suzuki, który holowali osobówką. Świętochłowiccy kryminalni podjęli pościg za kierowcą Opla. 37-latek nie zatrzymał się do kontroli drogowej, pomimo wydanych przez policjantów sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Za popełnione przestępstwo wszystkim trzem mężczyzną grozi do 5 lat więzienia. Najstarszy z nich dopuścił się obu czynów w warunkach recydywy. O losie świętochłowiczan zadecyduje teraz sąd.
Koronawirus
śląskie
13263
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA

Do zdarzenia doszło w miniony czwartek w nocy. Świętochłowiccy kryminalni patrolowali miasto. Po godzinie 4.00 na ulicy Chrobrego, stróże prawa zauważyli jadącą w kierunku ulicy Żelaznej osobówkę, za którą jechał motocykl. Oba pojazdy poruszały się bez włączonych świateł mijania. Ponadto kierujący jednośladem przykryty był plandeką i nie miał na głowie kasku ochronnego. Nie zastanawiając się ani chwili, policjanci ruszyli za wskazanym pojazdem, aby zatrzymać go do kontroli drogowej. Już po chwili okazało się, że oba pojazdy połączone są ze sobą liną holowniczą. Jadąc bezpośrednio za nimi, policjanci podjęli próbę zatrzymania kierowcy opla za pomocą sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Ten jednak zignorował wydany przez policjanta sygnał i przyspieszył. Kryminalni kontynuowali pościg za piratem drogowym. Kierowca widząc sygnały świetle i dźwiękowe jadącego za nim radiowozu, w dalszym ciągu nie reagował. Po chwili bez kierunkowskazu gwałtownie skręcił w lewo w szutrową drogę. Wtedy też doszło do zerwania linki i rozczepienia pojazdów. Stróże prawa podjęli dalszy pościg za osobówką, jednocześnie przekazując oficerowi dyżurnemu informacje o całym zdarzeniu. Uciekinier wjechał pojazdem w nasyp porośnięty trawą, a następnie otworzył drzwi i podjął próbę ucieczki. Wtedy policjanci podjęli pościg pieszy za nieznanym mężczyzną, który oddalił się w kierunku torowiska.

Do pościgu włączyli się również policjanci z patrolówki. W trakcie przejazdu w okolicy ulicy Żelaznej zauważyli leżący na trawie rozbity motocykl suzuki. Kilkadziesiąt metrów dalej w wyniku kontroli pobliskiego terenu stróże prawa zauważyli siedzącego na ziemi mężczyznę z licznymi obrażeniami ciała i głowy. Mundurowi niezwłocznie udzielili mężczyźnie pomocy medycznej. Okazał się nim 32-letni świętochłowiczanin. Przybyła na miejsce załoga pogotowia ratunkowego podjęła decyzję o przewiezieniu mężczyzny do szpitala, ze względu na liczne obrażenia ciała. Czynności mundurowych doprowadziły do ustalenia zarówno właściciela Opla, jak i motocykla. Wtedy na jaw wyszło, że motocykl został skradziony na terenie sąsiadującego miasta. Jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali 37-letniego właściciela osobówki. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Intensywna praca kryminalnych doprowadziła do ustalenia okoliczności zdarzenia, z których wynika, że kradzieży motocykla dokonali trzej świętochłowiczanie. Efektem pracy policjantów było zatrzymanie w piątek drugiego sprawcy, którym okazał się 33-letni mieszkaniec miasta. Zebrany w sprawie materiał dowodowy, pozwolił na przedstawienie wszystkim trzem mężczyzną zarzutu kradzieży jednośladu. 37-latek usłyszał zarzut w szpitalu. Grozi im do 5 lat więzienia. Ponadto najstarszy z mężczyzn odpowie za niestosowanie się do poleceń i sygnałów wydawanych przez osobę uprawnioną. Jednak kara dla niego może być surowsza, bowiem obu czynów dopuścił się w warunkach recydywy. Sprawa będzie miała swój finał w sądzie. Postępowanie w sprawie zaistniałego zdarzenia drogowego prowadzi świętochłowicka komenda.

 
źródło: policja.pl
PRZECZYTAJ JESZCZE
Koronawirus
śląskie
13263
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Świętochłowicach

kiedy
2020-12-12 19:00
miejsce
Centrum Kultury Śląskiej,...
wstęp biletowany